Teraz na antenie: do 11:44
Miłego Dnia !
prowadzi: Piotr Majewski
  Środa 2012.02.08 Imieniny: Hieronima, Piotra, Sebastiana Posłuchaj Radia PiK w Internecie
Jesteś w:   Sport » Żużel » Żużel na światowych torach Pogoda: zachmurzenie małe i umiarkowane temp. -7 °C ciśn. 1032 hPa » 
Wyszukiwarka
Menu
Lista przebojów
notowanie: 1116
z dnia: 05-02-2012
1 Lubię Twoje włosy
Manchester
2 Someone Like You
Adele
3 Ostatnia nocka
Yugopolis & Maciej Maleńczuk
 więcej
RSS
 Wiadomości







 



Jesteśmy kulturalni
Brodnica

Bukowiec
Chełmno
Dąbrowa Biskupia
Dobrcz
Jabłonowo Pomorskie
Nowe
Pruszcz Pomorski
Sępólno Krajeńskie
Solec Kujawski
Świecie
Powiat Tucholski
Tuchola

Zbiczno
 


Żużel na światowych torach
Grand Prix 2010
SPEEDWAY  NA  NASZEJ  ANTENIE


ZAPRASZAMY  DO  SŁUCHANIA  RELACJI  Z  WYŚCIGÓW GRAND PRIX
O TYTUŁ INDYWIDUALNEGO MISTRZA ŚWIATA
NA ŻUŻLU

Na najbliższą relację z wyścigów
zapraszamy w sobotę

9 października 2010

godz.19.05
w audycji "Muzyka i Sport"





BYDGOSZCZ SGP 2010

To ostatnie zawody w tegorocznym sezonie rywalizacji o Indywidualne Mistrzostwo Świata na Żużlu.

UWAGA INTERNAUCI !!! Ze względu na warunki umowy transmisyjnej,
relacja z wyścigów Grand Prix jedynie na antenie radiowej

Tomasz Gollob wygrał Grand Prix Włoch w Terenzano i zapewnił sobie tytuł indywidualnego mistrza świata. Przed ostatnią eliminacją w Bydgoszczy ma wystarczającą przewagę nad najgroźniejszymi rywalami - Jarosławem Hampelem i Jasonem Crumpem.

To największy sukces w karierze 39-letniego Golloba. Wcześniej zdobył sześć medali IMŚ - dwa srebrne i cztery brązowe. W klasyfikacji generalnej Polak ma 163 pkt i o 32 wyprzedza Hampela oraz o 34 broniącego tytułu Australijczyka. W jednym turnieju można zdobyć maksymalnie 24 pkt.

W Bydgoszczy (9 października) rozstrzygną się losy pozostałych medali. Wiadomo już, że rozdzielą je między sobą Hampel i Crump.

Gollob jechał do Terenzano po tytuł, ale trudno było przypuszczać, że zdobędzie go tak łatwo. Nie wygrał tylko pierwszego wyścigu, w pozostałych był zdecydowanie najlepszy. To, że jest złotym medalistą okazało się po półfinałach, gdy odpadł Hampel. Żużlowiec Unii Leszno do ostatnich metrów walczył o awans z Chrisem Harrisem. Obaj równocześnie wpadli na metę, ale po długiej chwili napięcia sędzia Wojciech Grodzki orzekł, że minimalnie szybszy był Brytyjczyk.

W tym momencie Gollob uniósł ręce w geście triumfu, a kibice na stadionie w Terenzano, w większości Polacy, zgotowali mu owację. Po dłuższej przerwie na fetowanie sukcesu stanął na starcie finału. W ostatnim wyścigu wieczoru potwierdził, że jest w tym sezonie najlepszy. Mimo słabego startu z łatwością mijał kolejnych rywali i ostatnie metry przejechał na jednym kole.

Gollob spełnił marzenie życia. Od kilkunastu lat utrzymuje się światowej czołówce, zdobywał kolejne medale, ale zawsze ktoś był od niego lepszy. Najbliższy triumfu był w 1999 roku, jednak wtedy miał ciężki wypadek przed ostatnim turniejem w Vojens i mimo ambitnej walki przegrał ze Szwedem Tonym Rickardssonem. Przed tym sezonem zapowiadał, że ma tylko jeden cel - zdobycie tytułu. Osiągnął go w Terenzano.

Oficjalna dekoracja mistrza świata nastąpi za dwa tygodnie w rodzinnym mieście Golloba, Bydgoszczy. Przez wiele lat reprezentował barwy miejscowej Polonii i na tamtym torze odniósł siedem spośród 20 zwycięstw w turniejach GP. Bilety na turniej zostały wykupione już w sierpniu i organizatorzy zdecydowali się dostawić dodatkowe trybuny. W sumie jazdę najlepszych żużlowców świata będzie oglądało blisko 19 tysięcy osób.

O ile dla Golloba występ w Bydgoszczy nie będzie miał już sportowego znaczenia, to walka Hampela i Crumpa o srebrny medal zapowiada się bardzo interesująco. We Włoszech górą był Polak, który jednak jeździł bardzo nierówno. Awans do czołowej ósemki zapewnił sobie dopiero wygrywając swój ostatni wyścig zasadniczej fazy zawodów. Było to jego pierwsze i ostatnie zwycięstwo tego dnia. Słabo pojechał Crump, który zdobył tylko siedem pkt i zabrakło go w półfinale.

Do ósemki zakwalifikował się natomiast Holta, ale podobnie jak Hampel nie zdołał awansować do finału. W klasyfikacji generalnej zajmuje piątą pozycję i jest już niemal pewny utrzymania miejsca w czołowej ósemce, która ma automatyczne prawo startu w przyszłorocznym cyklu GP. Nad dziewiątym Duńczykiem Hansem Andersenem Norweg z polskim paszportem ma aż 18 pkt przewagi.

 


 

Po zwycięstwie w Grand Prix Włoch Tomasz Gollob nie krył zadowolenia, że po wielu latach udało mu się wywalczyć tytuł mistrza świata w jeździe na żużlu. Teraz podkreśla, że czuje się sportowcem spełnionym, choć jeszcze nie zamierza kończyć kariery.

"Dzisiaj wszystko mogło się wywrócić, bo w tych warunkach pogodowych ten tor nie był taki jak mógłbym sobie życzyć, ale po pierwszym, niezbyt udanym biegu (Polak zdobył w nim 1 pkt - przyp. PAP) wszystko wróciło do normy, uspokoiłem nerwy i do końca zawodów nie było już z mojej strony żadnych błędów. Postanowiłem po prostu jeździć równo, bez żadnych dziwnych rzeczy, po prostu tak, jak motocykl słuchał i jechał. Tutaj nie można zahamować, przepuścić rywala czy poczekać. Jak już jestem w rytmie, to nie mogę kalkulować, tylko zdobywać punkty, a nie hamować" - powiedział Gollob po zawodach we włoskim Terenzano.

"Rozmawiałem przed startem z ojcem i doszliśmy do wniosku, że to najważniejsze zawody w mojej karierze. Tu wszystko mogło się zmienić. Mogłem wiele punktów zyskać lub stracić. Ojciec na pewno denerwował się tak samo jak ja i razem ze mną jechał. Chciałem podziękować jemu, całej mojej rodzinie i wszystkim, którzy mi pomagali. Czuję się teraz spełniony, ale nie zamierzam przestać jeździć ani żyć, dlatego jeszcze wiele przede mną. Ile pracy musiałem włożyć w ten sukces w przeciągu ostatnich miesięcy, wiem tylko ja. Nie udałoby mi się, gdyby nie pomoc sponsorów i wszystkich, którzy przez te wszystkie lata we mnie wierzyli" - dodał.

Zawodnik gorzowskiej Stali w kończącym się sezonie nie miał ani jednej chwili zwątpienia, a determinacja i wiara w końcowy sukces nie opuszczały go nigdy.

"Miałem problemy w Cardiff i w Lesznie, ale żadnej kalkulacji nie było. Przez ostatnie trzy, cztery lata pracowałem spokojnie, a plan był prosty - w każdych kolejnych zawodach Grand Prix zdobywać o jeden dwa punkty więcej niż w poprzednich. To zdało egzamin, choć trwało to co prawda cztery lata. Wiara czyni jednak cuda, a ja wierzyłem i udało się. Tytuł zobowiązuje, dlatego jeśli się uda to będę się starał wygrywać, a jeśli nie to przyjmę to godnie i bez grymasu, bo przecież jestem mistrzem świata. Wreszcie skończy się prześladujący mnie sen, w którym pytano kiedy w końcu zostanę mistrzem" - powiedział.

Po turnieju Grand Prix we włoskim Terenzano Jarosław Hampel przyznał, że nie jest do końca usatysfakcjonowany swoim wynikiem, mimo że dzięki wywalczonym punktom awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej żużlowych indywidualnych mistrzostw świata.

"Od samego początku walczyłem z ustawieniami motocykla i różnie w różnych biegach to wyglądało. Były takie starty, w których jechałem bardzo szybko, ale były też takie, w których nie mogłem znaleźć prędkości. Nie mogę być do końca zadowolony z wyniku" - ocenił zawodnik.

Żużlowiec podkreślił, że chociaż przez całe zawody wynik, a co za tym idzie punkty "lekko mu uciekały", to udało mu się awansować do półfinału. "W tym wyścigu na mecie było bardzo ciasno. Nie widziałem jeszcze powtórek, ale sędzia zdecydował, że byłem trzeci. Nie wiem jak to skomentować, ale wydawało mi się, że to ja lekko byłem z przodu" - powiedział.

Pytany o triumf Tomasza Golloba, Hampel podkreślił, że w finale nowy mistrz świata pojechał fantastycznie. "Zresztą bardzo dobrze jeździł przez cały rok i był nie do pokonania. Mi została teraz walka o srebrny medal. Wszystko rozstrzygnie się w Bydgoszczy" - dodał. (PAP)



Terminarz cyklu Grand Prix 2010:

24 kwietnia - Leszno (Polska)
08 maja - Goeteborg (Szwecja)
22 maja - Praga (Czechy)
5 czerwca - Kopenhaga (Dania)
19 czerwca - Toruń (Polska)
10 lipca - Cardiff (Wielka Brytania)
14 sierpnia - Malilla (Szwecja)
28 sierpnia - Gorican (Chorwacja)
11 września - Vojens (Dania)
09 października - Bydgoszcz (Polska)
Klasyfikacja generalna:

1. Tomasz Gollob (Polska) 163 pkt
2. Jarosław Hampel (Polska) 131
3. Jason Crump (Australia) 129
4. Kenneth Bjerre (Dania) 102
5. Rune Holta (Polska) 97
6. Greg Hancock (USA) 95
7. Chris Harris (W.Brytania) 94
8. Chris Holder (Australia) 90
9. Hans Andersen (Dania) 79
10. Andreas Jonsson (Szwecja) 78
11. Nicki Pedersen (Dania) 78
12. Fredrik Lindgren (Szwecja) 76
13. Magnus Zetterstroem (Szwecja) 67
14. Tai Woffinden (W.Brytania) 45
15. Emil Sajfutdinow (Rosja) 33
16. Davey Watt (Australia) 19
17. Janusz Kołodziej (Polska) 12
18. Thomas H. Jonasson (Szwecja) 8
19. Antonio Lindbaeck (Szwecja) 6
20. Adrian Miedziński (Polska) 6
21. Niels Kristian Iversen (Dania) 6
22. Piotr Protasiewicz (Polska) 5
23. Jurica Pavlic (Chorwacja) 5
24. Scott Nicholls (W.Brytania) 4
25. Matej Kus (Czechy) 3
26. Leon Madsen (Dania) 3
27. Mattia Carpanese (Włochy) 1



 

 


MUZYKA I SPORT
9 października 
BYDGOSZCZ SGP relacjonuje: Eryk Hełminiak


SPONSORZY RELACJI
z czarnych torów GRAND PRIX 2010


Firma  Transportowo-Budowlana  TRANSAND  z  Gdańska









SOBOTA - 9 października 2010 - "MUZYKA i SPORT" - od 19.05

*
foto: JAROSŁAW PABIJAN

realizacja: ideo Polskie Radio PiK|UKF 100,1 MHz|Włocławek 100,3 MHz|Brodnica 106,9 MHz 
ul.Gdańska 48, 85-006 Bydgoszcz, tel.+48 (52) 32 74 000, fax+48 (52) 34 56 013, e-mail:
start wstecz do góry